Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drobiazgi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drobiazgi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2015

Spinacze niemieckie – naprawa

Czas jakiś temu, kolega poprosił mnie o pomoc. Uszkodził oryginalne wojenne niemieckie spinacze. Zerwana została skórka mocująca klamerkę, a sama klamerka uległa zagubieniu.
Z pozoru sprawa wydawała się banalna do naprawy. Jednak chciałem przeprowadzić prace tak by naprawa była jak najmniej widoczna, nie było to już tak proste jak się w pierwszej chwili wydawało. Problemem okazała się klamerka. Musiałem poświęcić trochę czasu i zaangażować znajomych, żeby znaleźć sztukę opowiadającą dokładnie rozmiarem, sposobem wykonania oraz stanem zachowania, takim jak tej zachowanej na spinaczu.
Następną czynnością było przygotowanie elementów skórzanych. Dokładnie jak uszkodzonej skórce, oddany został kształt oraz umiejscowienie otworów pod szew. Po czym dokonałem zabiegów zamieniających wygląd nowej skóry, by wyglądała jak ta którą miała zastąpić. Kolejną sprawą był dobór odpowiedniej nici. Na koniec zostało zszycie tego w całość.
Wyszło tak jak widać na poniższych zdjęciach:


poniedziałek, 23 listopada 2015

Mini portfel

Dziś trochę nietypowo biorąc pod uwagę wszystkie wcześniejsze wpisy. Nie militarnie. Użytkowy wyrób ze skóry, pasuje do kategorii drobiazgi - duperelki :-)


Mini portfel; na kilka kart lub banknotów. Wykonany jako prezent imieninowy, na podstawie pomysłu solenizantki.
Skóra naturalna, naturalnie patynowana, naturalna nić, woskowane krawędzie, szycie ręczne.


100% hand made :-)


100% zadowolenia użytkownika :-)


poniedziałek, 9 listopada 2015

Trok do niemieckiej menażki

Replika troka do niemieckiej menażki. Na zdjęciach, na górze widoczny jest oryginał, na dole kopia.



Raz, dwa … pięć


Raz, dwa
Ostatnio kolega nabył Mosina 91/30 z celownikiem PU. Oglądałem go, ładna sztuka. Jednak celownik nie ma skórzanej osłonki obiektywu-okularu. W mojej szufladzie od jakiegoś czasu leży podobny celownik, również pozbawiony osłonki. Jakoś nie mogłem się zabrać do tego, żeby dorobić brakujący detal, choć robiłem to już wcześniej.


Pięć
Motywacja była podwójna, więc zabrałem się do pracy, przejrzałem ścinki skór i z rozpędu powstało pięć sztuk osłonek.


Można porównać powstałe kopie z oryginałem, którego spatynowana skóra jest ciemniejsza. Podczas użytkowania, jasna skóra replik również ściemnieje.



Tak osłony prezentują się po założeniu na celowniki PU.


środa, 28 października 2015

Niemieckie spinacze - opinacze - Gamaschen

Każdy kto interesuje się niemieckimi formacjami wojskowymi z okresu drugiej wojny światowej, kojarzy zapewne noszone przez żołnierzy brezentowe nakładki stosowane w miejscu styku spodni i buta - Stoff Gamaschen. Wprowadzone w późniejszym okresie wojny, kiedy odchodzono od wysokich butów z cholewą. Po polsku nazywane spinaczami czy opinaczmi.


Właśnie repliki takich niemieckich spinacze trafiły do mnie ostatnio zupełnie przypadkiem. Kolega wszedł w ich posiadanie z drugiej ręki. Jednak jest to produkt który można również kupić na naszym rynku jako nowy. Przy okazji rozmowy wspomniał, że ma takie opinacze i są na niego za duże, po maksymalnym spięciu nadal pozostają luźne. Zaproponowałem mu, że przeszyję w nich paski i wówczas powinny być odpowiednio dopasowane.

Repliki

Niżej zdjęcia tego co otrzymałem. Dla mniej zorientowanych dodam, że spinacze są granatowe a nie zielone, czy pisakowe, ponieważ nawiązują to tych stosowanych przez niemieckie Luftwaffe - siły lotnicze.




Z pozoru wydają się w porządku, bardziej wprawne i doświadczone oko wypatrzy parę detali, które mogą zastanawiać, jak choćby sposób prowadzenia szwów mocujących skórzane paski.

Porównujemy z oryginałem

Ciekawie zaczyna się robić dopiero wówczas kiedy zastawimy taką współczesną "replikę" (tu celowo dodany cudzysłów) z oryginałem.


Okaże się wówczas, że wymiary części brezentowej różnią się mocno. Oryginał jest mniejszy, a przede wszystkim sporo niższy. To wyjaśnia dlaczego używający takie opinacze rekonstruktorzy wyglądają diametralnie różnie w stosunku do naśladowanych przez nich żołnierzy. Spora różnica wymiarów powoduje inne proporcje całości, inaczej tez układa się materiał podczas użytkowania.

Zobaczmy różnice wymiarowe i wykonawcze. Co prawda do porównania użyto oryginalnego spinacza, w którym zastosowano innego rodzaju skórzane wzmocnienia zapobiegające przecieraniu krawędzi stycznej z butem ale Niemcy wykonywali to na kilka sposobów, przy czym pozostałe elementy pozostawały zasadniczo bez zmian.

Niżej dobrze widać różnice wymiarowe części brezentowej oryginału i wyrobu współczesnego.


Porównanie pasków. Różny sposób prowadzenia szwu, długość całkowita oraz odległość między otworami. W epoce używano zarówno skóry w naturalnym kolorze jak i barwionej na czarno.



W oryginale inna klamerka , widać charakterystyczne dla niemieckich klamerek narożniki, brak rolki. Inny jest też sposób przyszycia przedstawionego elementu oraz szerokość szlufki.



Konwertujemy, przerabiamy

Po porównaniu historycznego i współczesnego spinacza ustaliłem z kolegą, że postaram się go upodobnić do pierwowzoru poprzez zmianę wymiarów części brezentowej oraz wykonanie nowych pasków i mocowań klamerek.

Po rozpruciu okazało się, że opinacz wykonano z trzech warstw brezentu, w oryginale były tylko dwie. Wewnętrzny sztywnik wykonano z jakiegoś pseudo pergaminu, stosunkowo cienkiego i giętkiego. Generalnie różnego twardością i wymiarami od epokowych sztywników, które wykonywano z różnych naturalnych materiałów. Ze skóry pergaminowej - ale prawdziwej, oraz zwykłej skóry o znacznej twardości.
Następnie przygotowałem kształt brezentu zachowując oryginalne wymiary, zaprasowując krawędzie. Po tym pozostało przeszycie krawędzi.

Wyszło tak:



Pozostało doszycie nowych skórek. Zgodnie z prośbą właściciela, użyłem niebarwionej skóry. Elementy skórzane mają wymiary zgodne z tymi z oryginału, przyszyte zostały również w taki sam sposób jak w pierwowzorze.
Z uwagi na czas, zastosowano te same klamerki, które były w replice wcześniej. Poczałkowo planowaliśmy usunąć rolkę ale okazało się, że technologia wykonania profilu ramki to uniemożliwia, pod rolką jest spory odstęp miedzy końcami drutu w klamerce, więc musiały zostać.

Po wszystkich zabiegach spinacze prezentują się tak:




Właściciel jest z przeprowadzonych zmian zadowolony. Stwierdził, że: "wyglądają teraz bardzo ładnie i pasują idealnie".

poniedziałek, 26 października 2015

Uszczelka do noża wz. 55

W polskim nożu wz. 55 fabrycznie u nasady głowni zaraz pod jelcem znajduje się skórzana uszczelka. Ma zapobiegać dostawaniu się do wnętrza pochwy brudu i wilgoci. Jednak w używanych nożach czasem jej brakuje, zużyła się lub zgubiła.
W jednym z moim noży brakowało tego właśnie elementu. Więc postanowiłem go uzupełnić. W innym nożu miałem oryginalną uszczelkę, która posłużyła za wzór do wykonania kopii.

Niżej oryginalna uszczelka (na górze) na której widać wyduszony ślad po dociskanej do niej przez lata pochwie. Na dole wycięta ze skóry kopia.


Kopia została poddana olejowaniu. Zmieniła kolor na ciemniejszy, jeszcze jest trochę jaśniejsza niż oryginalna. Z czasem i kolejnym olejowaniem powinna ściemnieć.


Na nożach na górze oryginalna na dole kopia.


Inne ujęcie; oryginał z lewej.


Widok na kopię uszczelki. Nie widać na niej jeszcze odciśniętego śladu po pochwie, który pojawi się podczas z czasem.


wtorek, 24 września 2013

Pas nośny Kar.98k – Haltestück


Haltestück – czyli zapięcia pasa nośnego, blokujące jego koniec przewleczony przez otwór znajdujący się w kolbie. Współcześnie w Polsce nazywany: żabką, knopikiem, lub zapięciem.

Chciałbym pokazać oryginalne Haltestück'i oraz przybliżyć ich budowę oraz zastawić z produktem powojennym jugosłowiańskim i współczesną repliką.


Niżej widzimy oryginalne egzemplarze i wykopkowe wnętrze pozbawione skórzanego obszycia.
Jak widać rdzeń stanowi odpowiednio ukształtowana stalowa płytka z blachy stalowej o grubości prawie 2 mm co zapewnia jej sztywność. W płytce został wycięty prostokątny otwór o lekko zaokrąglonych narożnikach, o wymiarach ok. 25 x 8 mm, pozwalający na przewleczenie pasa oraz otwór, w którym zanitowany został knopik służący do blokowania na nim pasa. Knopik przypomina kształtem te stosowane w ładownicach do MP. Knopiki wykonywano ze stali oraz mosiądzu.
Metalowy sztywnik był obszywany skórą. Stosowano co najmniej dwa rodzaje otworów na knopik w skórze: duży oraz mniejszy z nacięciem. Szlufki mogły posiadać przetłoczenia na brzegach lub były ich pozbawione. Skóra gładka w naturalnym kolorze, roślinie wyprawiana, wołowa. Warto zwrócić uwagę na przeszycie w otworze służącym do przewleczenia pasa.







Niżej prezentuję powojennej produkcji Haltestück'i.
Z lewej produkt jugosłowiański dla tamtejszej armii, podobny do niemieckiego pierwowzoru solidnością i użytymi komponentami ale pozbawiony szwu w okolicy otworu na pas. Z prawej kopia z przed około 10 lat kupiona w Niemczech wraz z replika pasa. Wykonana bardzo solidnie, zdecydowania lepiej od współcześnie dostępnych produktów. Sztywnik bardzo solidny, niestety skóra z moletowaniem i brak szwu w okolicy otworu na pas należy uznać za mankamenty w odwzorowaniu oryginału.



Na koniec zostawiałem analizę współcześnie dostępnych np.: w sklepach dla rekonstruktorów czy serwisach aukcyjnych Haltestück'ów.
Na poniższej fotografii widzimy porównanie kompletnych Haltestück'ów repliki oraz oryginału. Przedstawiałem również porównanie sztywników. Dobrze widać różnice wymiarowe i w wykończeniu. Blacha współczesnego sztywnika jest zdecydowani cieńsza a knopik umiejscowiony w innym miejscu w stosunku do oryginału.


Co zrobić w takiej sytuacji?
Proponuję wymienić skórę na kopi Haltestück'a na nową i właściwie ją zszyć. Szlufka ma szerokość 11 mm, skórkę należy uformować do kształtu blaszki sztywnika, powinna być dość ciasto zaszyta i opinać blaszkę. Nie używamy kleju.
Dla bardziej zdeterminowanych polecam wykonanie elemntu sztywnika od podstaw. W razie potrzeby mogę udostępnić rysunek z dokładnie zwymiarowanycm elementem.

Oto efekt kilku minut pracy (z prawej) i materiał wyjściowy.

sobota, 18 sierpnia 2012

Uszczelka do manierki


W sytuacji kiedy chcielibyśmy używać historycznej manierki i doprowadzimy jej butlę do stanu używalności może okazać się, iż wiekowa uszczelka nie spełnia swojej pierwotnej funkcji.
Wykonywanie kopii uszczelki ze środków podręcznych jak np. guma z dętki czy inna guma o technicznym przeznaczeniu może w przyszłości skutkować rozstrojem żołądka czy zatruciem lub choćby niemiłym zapachem po odkręceniu nakrętki.
Swoje repliki wykonałem z atestowanej gumy spożywczej na podstawie wymiarów nie używanej oryginalnej uszczelki ze swoich zbiorów. Oryginalna uszczelka (na zdjęciu powyżej z prawej) została wykonana z gumy w odcieniu ciemnego pomarańczu. Jednak obecnie nie znalazłem na rynku gumy w takim kolorze produkowanej do celów spożywczych. Pozwoliłem sobie zatem na małe odstępstwo kolorystyczne kosztem zdrowia osoby pijącej z manierki wyposażonej w taką uszczelkę.

Protoplasta w otoczeniu współczesnych kopii.

Repliki uszczelek w oryginalnych zakrętkach manierek niemieckich.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Replika niemieckiej etykiety na baterię


Replika niemieckiej etykiety na baterię z okresu IIWŚ. Wykonana w oparciu o jeden z używanych w epoce wzorów. Udało mi się nawet, co widać na zdjęciu, zdobyć płaskie baterie w kartonowych opakowaniach. Niestety było to jakiś czas temu i obecnie nie widziałem już takich baterii. Bateria to możne nie specjalnie widowiskowy element wyposażenia ale jak z czasem zaczyna się zwracać na takie drobiazgi uwagę.